SpaceNavigator - nowy Manipulator 3D pod ręką użytkownika

19.04.2007 4

 
Mam przyjemność posiadać i używać urządzenie o nazwie SpaceNavigator, produkowane przez firmę 3DConnexion, a dokładniej firmę córkę Logitech'a. Podzielę się swoimi wrażeniami w zastosowaniu tego urządzenia w programach Solid Edge oraz Google Earth. 


Czym jest SpaceNavigator?
SN to coś w rodzaju połączenia joysticka z myszą, jednak jego konstrukcja pozwala na pełne manipulowanie w trójwymiarze. Zakres ruchów, to nie tylko góra-dół-prawo-lewo-przód-tył. Urządzenie reaguje na wszelkie możliwe ruchy pośrednie, od wykręcania, po wznoszenie i nurkowanie po łuku.

Pierwsze wrażenia!
Zamówiłem go bardzo sprawie, klikając jedną z pierwszych firm, która zajmuje się dystrybucją urządzeń 3DConnexion w Polsce. Płacąc 59 Euro + koszt przesyłki, wyniosło mnie to 260zł. Nie tak wiele jak za takie urządzenie. Zestaw klawiatury z myszką kosztuje niekiedy więcej, a jednak manipulatory są to urządzenia, które jeszcze niedawno kosztowały powyżej 500zł wzwyż. Pierwsze moje wrażenie było zgodne z tym co słyszałem i nie było to dla mnie zaskoczeniem, mianowicie SN jest stosunkowo ciężki i waży 479g o czym za chwilę. Jeżeli chodzi o aspekt wizualny, pierwsza rzecz z którą użytkownik styka się nie podłączając jeszcze urządzenia do komputera to jakość wykonania, niewątpliwie pierwsza klasa. Ruchoma część urządzenia pokryta jest miłą w dotyku gumą, podstawa wykonana jest z ładnego metalowego krążka. Metalowy krążek celowo wykonany jest ze sporego kawałka metalu, jego zadaniem jest utrzymać urządzenie na powierzchni np. biurka gdy wykonujemy wymyślne ruchy.

Instalacja
Ta czynność była raczej prosta, wręcz banalna. Wrzucam płytkę, klikam "dalej", "tak", "ok" itp...
Gdy zainstalowałem sterowniki, urządzenie rozbłysło przyjemnymi dla oka niebieskimi diodami LED. 

Wykorzystanie w Solid Edge
Pierwsze rzecz jaka pojawiła mi się po uruchomieniu Solid Edge’a to ekran informujący mnie o wykryciu SpaceNavigatora, co zapewnia o kompatybilności i pełnych możliwościach konfiguracji. Na wstępie dostępne są przyciski z paska narzędziowego gdzie można ustawić np. czułość urządzenia, punkt wzglądem którego mają być obracane bryły 3D itp.. SN posiada dwa przyciski które można sobie dowolnie zdefiniować i powiem szczerze, że dwa to trochę za mało. Po przypisaniu im odpowiednich funkcji przydałoby się jeszcze kilka przycisków, żeby można było w trakcie pracy zmniejszać lub zwiększać czułość urządzenia, lub żeby klawisze takie jak „ctrl" czy „tab” mieć obok siebie w pełnej gotowości. Za taki komfort trzeba oczywiście dopłacić (SpaceTraveler 199Euro – 8 przycisków). Nie będę się rozpisywał jakie dokładnie możliwości manipulacyjne ma SpaceNavigator w Solid Edge jak i innych programach CAD ponieważ trzeba samemu tego doświadczyć, a około 30% zwiększenia wydajności w modelowaniu mówi samo za siebie. Na początku jest trochę problemu z wyczuciem, ale krótka korekta ustawień ruchu, trochę wprawy i można działać.

Wykorzystanie w Google Earth
Jeszcze nie tak dawno instalując Google Earth nie przypuszczałem, że wirtualna mapa naszej matki Ziemi może służyć do symulacji lotu samolotem z prędkością kilkuset kilometrów na sekundę (ciekawe jak bardzo wtedy zwalnia czas wg teorii względności ale to może pominę). Z urządzeniem jakim jest SpaceNavigator taka symulacja jest możliwa. Oczywiście zamiast kabiny pilota, załogi oraz samego samolotu mamy tylko to, co widać przed sobą ale i tak wrażenia są „odlotowe”. Precyzja urządzenia jest doskonała. Po włączeniu obiektów trójwymiarowych można oblatywać najwyższe budynki świata w dowolny sposób, przelatywać nad ulicami Nowego Yorku między budynkami. Urządzenie daje poczucie pełnej swobody, przemieszczania się z łatwością tam, gdzie chcemy, bez sztucznego przewijania ekranu strzałkami klawiatury lub przeciągania myszką. Demo filmiki pokazujące jak taka zabawa wygląda, znajdują się na YouTube, polecam.

 

Podsumowanie
Tego typu urządzenia to przełom w operowaniu w środowisku 3D, wiadomo o tym już od jakiegoś czasu. Po kilku tygodniach używania SpaceNavigatora firmy 3Dconnexion, uważam, że jest to urządzenie rewolucyjne, nie tylko pod względem funkcjonalnym ale i cenowym, zwłaszcza dla studentów (do których się zaliczam). Jest to niezbędne urządzenie każdego projektanta, konstruktora które w istotny sposób wpływa na jego pracę i efektywność. Urządzenie sprawdza się również przy przewijaniu pdf’ów, w Wordzie czy w Excelu jak i profesjonalnych programach graficznych. Dobrym pomysłem jest zakup „Podnadgarstnika” dzięki któremu nadgarstki nie bolą przy dłuższej pracy, mam i polecam. Dla przeciętnego Kowalskiego to raczej gadżet umożliwiający oderwanie się od ziemi.

Karol Korwel
KNSE
 
KOMENTARZE (4)
Nieznajomy musisz być zalogowany aby dodać komentarz.
E-mail:
Hasło:
 
Sachem Dodany: 19.04.2007 09:51
Naprawdę warto zaiwestowac w takie urządzenie, bardzo ułatwia i przyspiesza pracę. Wiem że można sobie nawet wypożyczyć na czas kilkutygodni takie urządzenie i potestować :-)
szamann Dodany: 19.04.2007 09:23
Ja nie wiem, ale..... chetnie bym się pobawił takimi "gadzetami"!!!!!
coolnet Dodany: 19.04.2007 09:17
Super, ciekaw jestem ile jest jeszcze takich fajnych urządzeń na rynku ,które w tak istotny sposób ułatwiaja prace.
Jeśli wiecie piszcie......
Sachem Dodany: 19.04.2007 07:53
Bardzo fajne urządzenie, w pracy używamy starszej wersji i trochę bardziej rozbudowanej ale zalety są bardzo duże. Przyspiesza modelowanie i czynie je łatwiejszym, bardzo szybko można się nauczyć operować manipulatorem i później jak go nie ma to czegoś brakuje :)